22 lis 2010

Kim jest Kobieta Zaściankowa?

 ( źródło- pierwszy blog www.kobietazasciankowa.bloog.pl )

  • Mieszka na prowincji wielkiego świata. Nie zawsze starcza jej na rachunki, ale ma za to duże okno na świat, przez które ciekawie przygląda się temu, co piękne i temu, co brzydkie. A gdy już jej się znudzi to przedstawienie, zamyka stare drewniane okiennice i znów ma święty spokój w swoim małym zaciszu; w zaciszu gdzie na ścianie wisi Krzyż, na który nikt się nie rzuca z drabiną, żeby go zdejmować, ale też nikt nie używa go jak sztandaru na barykadach w politycznych rozgrywach.
  • Nie cierpi pośpiechu i hałasu. Odkurzacz musi mieć „silent", a komputer kopie nogą, gdy buczy zbyt głośno.  Lubi za to brzmienie natury. Nawet o czwartej rano, gdy oszalały z miłości pan skowronek budzi ją arią forte fortissimo dla pani skowronkowej.
  • Herbaciano - kawowe dyskusje z przyjaciółmi i niedzielny obiad z rodziną  to dla niej czas święty.
  • Czyta gazety, które szeleszczą, a na święta wysyła papierowe kartki z prawdziwymi lizanymi znaczkami.
  • Nie umie założyć nowych wycieraczek do samochodu.
  • Zawsze się dziwi, że znów są jakieś wybory.W jej świecie polityka jest jak brzęczenie komara - nikt tego nie lubi, a trudno się insekta pozbyć. 
  • Sama piecze chleb. 
  • Swoją pracę traktuje bardzo poważnie, jak każda pozytywistka. 
  • Lubi „literaturę uśmiechniętą", po której ma się dobre sny.
  • Choć ma alergię na sierść, jest jak kot: niezależna; chodzi własnymi drogami; lubi wylegiwać się na słońcu; udaje, że nie zależy jej na komplementach; dyskusji słucha spokojnie, ale w razie potrzeby niespodziewanie dla adwersarza, chlasta go pazurami po policzkach; nigdy nie da się namówić na coś, czego naprawdę nie chce zrobić (w tym raczej przypomina kozę niż kota).
  • Od czasu do czasu naskrobie na papierze coś, co można uznać za zaścianek literatury.         
Czy Zaściankowa Kobieta to ja? Chyba tak ...

Brak komentarzy: