26 sie 2014

Polskie pisarki u schyłku lata


Wrzesień już za drzwiami... już niemal słyszę jego pukanie... Nic nie szkodzi, lubię wrzesień :) U schyłku lata zapraszam do zbiorowej recenzji (napisanej już dawno temu) interesujących pozycji polskich pisarek, doskonałych także na koniec wakacji.



Polskie pisarki na lato

   Sezon urlopów to dla miłośników książek wymarzony czas, aby wreszcie bez wyrzutów sumienia i nieprzespanych nocy oddać się lekturze. 

   Ulubione tytuły oraz stos zaległych nowości czekały zapewne na niejednego czytelnika, który nie wyobrażał sobie przyjemnych wakacji na łonie natury bez książki. Letnie ożywienie, wypoczynek oraz zamiana codziennej rutyny na urlopowe lenistwo sprzyjają także sięganiu po teksty, które w zwykłej sytuacji mogłyby nie wzbudzić zainteresowania, bo wykraczają poza wypróbowany krąg czytelniczych upodobań, ale w czasie wakacji są przyjemną odmianą. Nie należy się zatem dziwić, że wielbiciel mrocznych realistycznych kryminałów, zaczytuje się latem w fantasy, a pasjonatka literatury obyczajowej czy romansów sięga po książki popularnonaukowe.
   Księgarze zgodnie twierdzą jednak, że latem klienci, a zwłaszcza klientki szukają raczej beletrystyki, a szczególnie pozycji „lekkich” i relaksujących, które poprawiają nastrój, tak jak spokojny spacer po plaży lub emocjonująca wyprawa w góry. Dużym ułatwieniem dla zapalonych choć niezdecydowanych czytelników są elektroniczne czytniki, które umożliwiają zabranie w podróż wielu różnorodnych tytułów bez obciążania bagażu zbędnymi kilogramami. Wydawnictwa coraz częściej pamiętają o tym, udostępniając zarówno papierowe jak i elektroniczne wersje swoich publikacji.
   
tygodnik Temi
   Przykładem może być „Powrót na Staromiejską” Anny Mulczyńskiej - klimatyczna, pełna optymizmu życiowego propozycja wydawnictwa Nasza Księgarnia. Bohaterka tej opowieści, Weronika, po kilku latach spędzonych w Szwecji wraca do Polski ze złamanym sercem. W odziedziczonym po dziadku dawnym zakładzie zegarmistrzowskim przy ulicy Staromiejskiej otwiera sklepik dla miłośniczek rękodzieła o nazwie Robótkowo. Chce tylko odnaleźć spokój, ale przewrotny los szykuje dla niej kilka niespodzianek.
Pozycja ta jest bardzo udanym debiutem i spodoba się szczególnie tym czytelniczkom, które lubią spokojne historie o zwykłych ludziach.

   Wśród nowości na lato, znalazła się druga część historii napisanej przez Wiesławę Bancarzewską, pt. „Zapiski z Annopola”. Czytelniczki, które zdążyły już polubić Annę Duszkowską - podróżującą między teraźniejszością a przeszłością bohaterkę „Powrotu do Nałęczowa” - z przyjemnością sięgną po dalsze losy zwariowanej kobiety, która postanowiła pójść za głosem serca i wyjść za mąż... w czasach młodości swojej babki. 
Życie Anny toczy się teraz w Annopolu w latach trzydziestych XX wieku, u boku ukochanego męża i córeczki. Bohaterka zajmuje się domem, odwiedza przyjaciół, zaczyna robić karierę jako autorka książek dla dzieci. Jedno jednak nie daje jej spokoju – zbliżająca się wojna. Jaki los czeka jej nową rodzinę?

   Wydawnictwo Prószyński i S-ka zaoferowało na wakacje między innymi kolejną książkę Katarzyny Kołczewskiej pt. Idealne życie”. Jest to powieść obyczajowa o nieco trudniejszej tematyce i spodoba się czytelniczkom, które lubią zadumać się nad pogmatwanymi losami bohaterów.
Nieobecną bohaterką tej historii jest Elżbieta, dyrektorka firmy farmaceutycznej, która już na pierwszych stronach powieści popełnia samobójstwo. Nikt nie jest w stanie pojąć, dlaczego to zrobiła. Wszyscy uważali, że Elżbieta miała idealne życie: świetną pracę, piękny dom, kochającego męża, grzeczne dzieci. Siostra Elżbiety - Ewa, niezadowolona z życia nauczycielka z Sandomierza, postanawia odkryć prawdę. Nie spocznie, dopóki nie zrozumie,co pchnęło Elżbietę do tak dramatycznej decyzji.

   „Kolorowe szkiełka” Mirosławy Karety to także opowieść o niełatwych decyzjach życiowych. Książka wydana przez Zysk i S-ka choć nie należy do tych lektur, które czyta się jednym tchem, opowieść o Marcie i sześcioletnim chłopcu Adrianie wciąga czytelnika. 
Marta jest sekretarką w krakowskiej kancelarii prawnej. Pewnego wieczoru, gdy wraca do domu, słyszy szelesty przy furtce i ze zdumieniem odkrywa, że w krzakach schował się mały synek sąsiadki, który bezskutecznie czeka na powrót matki. Marta początkowo zaprasza go na pączka do ciepłego domu, ale gdy okazuje się, że matka Adriana -narkomanka nie wróciła, chłopiec zostaje u niej na noc. Tak rozpoczyna się historia kobiety, która poczuła się w obowiązku pomóc skrzywdzonemu przez los dziecku. 

   W czasie letnich miesięcy na księgarskich półkach pojawiło się sporo nowości, wśród których na pewno znajdują się warte uwagi polskie tytuły. Dzięki różnorodnym ofertom wydawnictw książki te przypadną do gustu zarówno tradycjonalistom, którzy do pełni szczęścia potrzebują dotyku i zapachu papierowych stron oraz kolorowych okładek w swoich domowych biblioteczkach, jak i czytelnikom, którzy już przekonali się, jak wielkim udogodnieniem są e-booki, zwłaszcza podczas urlopowych podróży. 

2 komentarze:

Grażyna Kowalik pisze...

Pani Aniu!
Dosłownie przed chwilką skończyłam Pani książkę "Młyn nad Czarnym Potokiem".Pierwszą jaką wcześniej przeczytałam była "Dworek pod Lipami" .Obie zachwyciły mnie jeszcze przed rozpoczęciem pięknymi okładkami,ale szczerze mówiąc po pierwszych stronach już wiedziałam ,że to jest jedna z tych książek,przez które później bardziej kolorowo patrzę na świat.
Chciałabym aby pani wiedziała,że swoim pisaniem sprawia dużo,dużo radości.Tylko jeszcze mogę dodać ,że uwielbiam czytać literaturę ,jest to właściwie mój największy nałóg...ale absolutnie nie będę z nim walczyć.....

kobietazasciankowa pisze...

Dziękuję :) Niezmiernie się cieszę, że książki przypadły Pani do gustu. Mam nadzieję, że najnowsza też się Pani spodoba. Pozdrawiam serdecznie.