31 sie 2014

Za dobrą pracę - oklaski :)


Dzisiaj nietypowo - robótkowo. Tak zachwyciłam się rękodziełami Pani Tatiany, że nie mogę się powstrzymać :), by nie krzyknąć publicznie: brawo!

Cudownie jest spotkać kogoś, kto z entuzjazmem i w pełni profesjonalnie wykorzystuje talenty, by sprawiać innym przyjemność. Trudno bowiem inaczej określić śliczne drobiazgi tworzone przez Panią Tatianę - po prostu sprawiają przyjemność. 












Jako prezenty sprawdziły się doskonale.
Co jednak najważniejsze, niestety zdecydowanie zbyt rzadko spotykam się z tak odpowiedzialnym, miłym i rzeczowym traktowaniem próśb klienta, dodajmy: klienta spóźnionego i z wieloma dodatkowymi żądaniami :) Nie pierwszy zresztą raz. No cóż... u mnie niemal wszystko na ostatnią chwilę. Pani Tatiano, dziękuję :)

Zainteresowanych odsyłam na stronę Pani Tatiany:
http://fabrykapomyslu.blogspot.com/p/o-limpopo.html  

A skojarzenie literackie? Moja nowa bohaterka, którą poznacie lepiej 10 września też prowadziła sklep z rękodziełem. Pamiętacie Joasię Podlaską i je "twórczość"? Niestety, dopadł ją kryzys ekonomiczny, ale to nie jedyny problem.
W gąszczu zagadek rodzinnych i codziennych trudności Joasia coraz częściej traci cierpliwość. Chciałaby być silna jak jej babcia - Danuta, lecz chwilami wszystko wymyka się jej z rąk...
Zapraszam do lektury.


Brak komentarzy: