7 lip 2015

"Upał" ze Starszymi Panami

Jak znosicie lipcowe upały? W ostatnich dniach z zainteresowaniem słucham różnych opinii dotyczących pogody i stwierdzam, że nasze słynne polskie malkontenctwo w tej dziedzinie osiąga tradycyjnie wysokie wyniki (przebija go chyba tylko omawianie stanu służby zdrowia).
Żyjemy w strefie klimatu umiarkowanego, co pozwala nam się cieszyć różnorodnością pogody. Jak to jednak wygląda w rozmowach?

   Znowu pada i pada... Kiedy przyjdzie jakiś deszcz? Wszystko usycha... Pochmurno i szaro. Kiedy wyjdzie słońce?... Zimno, wieje. Chcę ciepło!... Kiedy skończą się te upały?! To już wyżyć nie idzie!... Jeszcze nam tylko mgły brakowało!...
Itd.

Jest zupełnie naturalne, że najlepiej czujemy się w ciepłe, łagodne, słoneczne dni i każdy życzyłby sobie unikać ekstremalnych wybryków pogody, takich jak choćby ostatnich niezwykle, jak na Polskę, wysokich temperatur. Stworzyło to niebezpieczne warunki dla wielu osób - czy to chorych, czy podróżujących.

[ Przy okazji pozwolę sobie przypomnieć - mówmy głośno i jak najwięcej wśród znajomych o zabójczym działaniu temperatur na pozostawione w upale zamknięte w samochodach dzieci, a także zwierzęta!!! 
Samochód w upale jest jak piekarnik! Aż dziw bierze, że wciąż jeszcze są osoby, których absolutna i porażająca głupota przewyższa szczątkową choćby odpowiedzialność za żywe istoty umierające w rozpalonych autach! I nie ma tu co bawić się w poprawność polityczną! ]

Wielu stara się jednak widzieć dobre strony upalnych, słonecznych dni (ostatecznie, jak mówiła pewna pani minister: Sorry, taki mamy klimat.) Wakacje sprzyjają odpoczynkowi i słońce jest mile widziane.

Przy okazji tych upałów, chciałam dzisiaj napisać parę słów na temat niemeteorologiczny. 
źródło zdjęcia:http://www.alekinoplus.pl/program/film/upal_3106
Być może niektórzy mieli okazję zetknąć się ze wspaniałym, klasycznym i surrealistycznym humorem Kabaretu Starszych Panów. Okazuje się jednak, że niewielu zna muzyczną komedię z 1964 roku wyreżyserowaną przez Kazimierza Kutza, do której scenariusz napisał właśnie Jeremi Przybora. 
Dlaczego dzisiaj przypomniał mi się ten fantastycznie lekki, zabawny, uroczy film niepozbawiony głębszych myśli i ozdobiony wspaniałym aktorstwem?
Ponieważ właśnie głównym motywem filmu jest tytułowy UPAŁ, który w absurdalny sposób wpływa na ludzkie zachowania.
Kilka słów na temat filmu oraz zdjęcia można znaleźć na przykład tutaj: http://www.alekinoplus.pl/program/film/upal_3106

Jeśli szukacie czegoś zabawnego na upalny wieczór do obejrzenia, zachęcam gorąco - obejrzyjcie klasykę!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Filmu nie wiedziałam, ale apel do bezmyślnych ludzi popieram, pani Anno. Aż się coś w człowieku robi, kiedy się słyszy takie historie z zamkniętymi dziećmi czy zwierzętami. Może upały już za nami, czego wszystkim życzę.
Monika