1 paź 2015

Recenzja polemiczna :)

Gdy Pani Justyna z blogu www.jusssi.pl poprosiła o mnie o współpracę przy redagowaniu recenzji o "Znów nadejdzie świt", ucieszyłam się. Była to rzadka okazja, kiedy na pytania i wątpliwości Blogerki miałam okazję odpowiedzieć jeszcze przed ukazaniem się opinii. W efekcie powstała RECENZJA POLEMICZNA - jak widać po komentarzach na blogu Pani Justyny pomysł się spodobał. 

Na zachętę fragment, a poniżej link. Zapraszam do lektury: 

(...) O to przywiązanie “do życia” bohaterów spytałam autorkę. Moim zdaniem, początek wcześniejszej odpowiedzi, też daje na nie odpowiedź.

Sagi rodzinne mają to do siebie, że toczą się na przestrzeni wielu lat i pokolenia bohaterów zmieniają się w naturalny sposób. Nie jest to, moim zdaniem, żaden mankament tego typu książek. Owszem, świadomość, że polubiliśmy bohatera, który się nieuchronnie starzeje i po prostu musi w którymś momencie umrzeć (bo nikt nie żyje 150 lat) jest nieco zasmucająca. Jednak to właśnie możliwość „podglądania” wielu pokoleń jest największym atutem tego typu powieści.
Czytelnik jest bowiem uprzywilejowany - jest „nieśmiertelny” i trwa przez pokolenia, obserwując, jak rodzice, dzieci i wnuki są do siebie podobni, często wbrew swojej woli, a koło losu toczy się tylko pozornie inaczej.

1 komentarz:

*Nataleczka* pisze...

Jak znajdę pani ksiązkę w bibliotece too z chęcią przeczytam i zrecenzuję na blogu :)