9 maj 2017

50% na Dzień Matki


Często pytacie, gdzie jeszcze można kupić "Dworek pod Lipami" w wersji papierowej, a ja niezmiennie i z przykrością odpowiadam, że ostatnio już prawie nigdzie. Prawie :) - to pocieszające dla tych, którzy uparcie jej szukają (a ja dziękuję z całego serca za ten zadziwiający upór).
Być może trudno znaleźć tę informację przez wyszukiwarkę, lecz ostatnie egzemplarze końcowego nakładu tej powieści, która jest już na rynku od pięciu lat można znaleźć jeszcze w księgarni wydawnictwa Nasza Księgarnia:

Dodatkowo dzisiaj zapraszam do skorzystania z bardzo przyjemnej przeceny moich powieści właśnie bezpośrednio w Wydawnictwie.
Jeśli zechcecie uzupełnić swoje paczki prezentowe dla Waszych drogich Mam, to znajdziecie tam 50% obniżki :)

Przypomnę także, że "Dworek pod Lipami" można zakupić również w formie audiobooka, w dowolnej księgarni [recenzja].

Wkrótce ukaże się w tej formie także  "Francuskie zlecenie".



21 kwi 2017

O "Francuskim klejnocie" i innych ciekawostkach.

Pamiętacie stare przysłowie: "kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata"? Przyroda znów zachowuje się tak, jak wiele lat temu, bo zaserwowała nam "normalną" wiosnę :). I choć nas nie rozpieszcza dobrą pogodą, jest cudownie!
Zainspirowana różnorodnością za oknem, również pozwolę sobie na garść rozmaitych informacji, które się ostatnio uzbierały.

Przede wszystkim dziękuję z serca za świąteczne życzenia, które napłynęły do mnie z różnych stron. Przy okazji pojawiło się sporo pytań, dlatego chcę zaspokoić Waszą ciekawość.

Sprawa najważniejsza: jak udało mi się dowiedzieć, premierę drugiej części "Francuskiego zlecenia" przewidziano na lipiec. Tytuł jest już Wam znany - kolejna odsłona przygód Ewy i jej bliskich nazywa się "Francuski klejnot". 
Prezentuję Wam okładkę powieści, którą za dwa miesiące będzie można już wziąć do rąk. Nie zdradzę na razie szczegółów dotyczących treści, ale może okładka coś Wam podpowie. :) Macie jakieś pomysły?


To jedynie mała wersja robocza, jednak gdy tylko uda mi się zdobyć lepszą, obiecuję zamienić zdjęcia, aby pokazać więcej szczegółów. Jestem z niej bardzo zadowolona, ponieważ tym razem obyło się bez problemów z modelką - właśnie tak wyobrażałam sobie jedną z głównych bohaterek.

Wieść kolejna: "Francuski klejnot" będzie na razie ostatnią moją powieścią wydaną przez Naszą Księgarnię. Kolejny projekt, czyli trzytomową opowieść rozpoczynającą się w XIX wieku (a w porywach nawet wcześniej:) zrealizuję z Wydawnictwem Filia, które zaprosiło mnie do współpracy w zeszłym roku.
Od kilku miesięcy pracuję nad pierwszą częścią tej historii, która wykluwa się powoli, ale za to z niespodziankami, jak zwykle wtedy, gdy nowi bohaterowie zaskakują mnie swoimi przygodami. Uchylając jedynie rąbka tajemnicy, mogę zdradzić, że tym razem porzuciłam świat wiejski (choć czułam się wspaniale w środowisku, obyczajach i języku mojej Karoliny ze 'Świtu..." czy choćby w drugiej części przygód Ewy) i zostałam wplątana w kolejną pałacowo-dworkową historię.
Tych z Was, którzy słyszeli o moich planach na zaglądanie do średniowiecza, mogę jedynie prosić o wiele cierpliwości. Nie porzuciłam moich planów i zamierzam je kiedyś zrealizować, wymagają jednak mnóstwa pracy dokumentacyjnej i dodatkowego czasu (pisanie dwóch książek jednocześnie jest dość trudne).

Ponieważ u mnie za oknem wyjrzało właśnie słońce, pozdrawiam słonecznie wszystkie wierne Fanki mojej twórczości, a także nowych Czytelników. Postaram się w miarę możliwości odpowiadać na bieżąco na Wasze e-maile i komentarze, proszę jednak wybaczyć mi, że czasem zasiedzę się w powieściowym świecie i nie zaglądam do Internetu każdego dnia.
Ciepłej wiosny!





12 kwi 2017

Wiosennie w duszy gra...


WIOSNA KWITNIE WKOŁO

Wiosna - cieplejszy wieje wiatr, 
Wiosna - znów nam ubyło lat, 
Wiosna, wiosna wkoło, rozkwitły bzy. 
Śpiewa skowronek nad nami, 
Drzewa strzeliły pąkami,                                      
Wszystko kwitnie wkoło, i ja, i Ty. 
Ktoś na niebie owce wypasa, hej 
Popatrz zakwitł już Twój parasol, hej 
Nawet w bramie pan Walenty stróż, 
Puszcza wiosną pierwsze pędy już. 
Portret dziadzia rankiem wyszedł z ram, 
I na spacer poszedł sobie sam. 
Nie przeszkadza tytuł, wiek i płeć, 
By zieloną wiosnę w głowie mieć. 
pixabay
Wiosna - cieplejszy... 
Ktoś na niebie... 
Portret dziadzia... 
Wiosna... wiosna... wiosna...

AUTOR: A.Zieliński, M.Bobrowski
WYKONAWCA: Skaldowie


I cóż z tego, że wiatr zimny dość, a zamiast skowronka budzi mnie rankiem zwariowany kos siedzący na samym czubku cieniutkiej gałęzi? Bzy jeszcze nie kwitną? Żaden problem!

Na wiatr wystarczy kaptur i szalik, a kos śpiewa tak cudnie, że nie żal budzić się o piątej rano:). Bzy już pączkują i wreszcie zakwitną. Na razie zachwycam się mniszkowymi słoneczkami na trawniku.

Dom pachnie świeżością, wielkanocne jajka już czekają na swoje odświętne kolory, a jutro zaczną pachnieć placki... Trudno ukryć: lubię tę porę roku.

A u Was, jak się ubrała Wiosna?

1 mar 2017

Jeszcze o "Francuskim zleceniu"

Za oknem mokro i nieco ponuro, czyli typowe przedwiośnie :) Mimo tego ja już się cieszę na prawdziwą wiosnę: pachnącą mokrą ziemią, złocącą się podbiałami na świeżej trawie i poprawiającą nastrój trelami zachwyconych ptaków. Ech... jeszcze troszkę cierpliwości :)

A dla tych,którym marzy się już lato - kolejna recenzja mojej powieści (na blogu pani Emmy):


22 lut 2017

Pączki Joanny z mąką orkiszową


Już upiekłyście? Usmażyłyście? Pączki oczywiście :)
Ja będę piekła według przepisu mojej bohaterki Joasi ("Wspomnienia w kolorze sepii"):


Może uda mi się także wyprodukować faworki z pieca... zobaczymy.
 A co u Was króluje w Tłusty Czwartek?


2 lut 2017

"Wspomnienia..." w czołówce



Dotarła do mnie miła informacja -
"Wspomnienia w kolorze sepii" były w tarnowskiej Bibliotece najczęściej wypożyczaną książką roku 2016 :
142 wypożyczenia to dla mnie zaskakujący wynik i powód do dumy :)
Przyznam, że bardzo mnie to ucieszyło, szczególnie dlatego, że druga część małopolskiej sagi rodzinnej jest dla mnie osobiście bardzo ważna (a pisanie wątków historycznych kosztowało mnie sporo emocjonalnego wysiłku.)

Serdecznie dziękuję Czytelnikom.