17 wrz 2017

Gawędziliśmy w Rzepienniku

Wczorajsze popołudnie wypogodziło się chyba specjalnie dla mnie. Mimo pomylonej trasy i szukania drogi na mapie, dotarłam na czas do Rzepiennika Suchego na spotkanie z Czytelnikami w ramach projektu "Spotkajmy się w bibliotece".


Okolice są tam tak piękne, że z przyjemnością  podziwiałam widoki. Skusiłam się także na zdjęcie z rzeźbą Wenus (autorstwa Edmunda Szpanowskiego) ustawioną na szlaku edukacyjno-turystycznym “Rzepiennicka droga do gwiazd” tuż obok budynku Gminnego Ośrodka Kultury. 
W miłym, kameralnym gronie rozmawialiśmy o moich powieściach, o bohaterkach oraz o tym, jak wygląda praca współczesnego pisarza. 

Dziękuję wszystkim za przybycie oraz za pyszny poczęstunek. 
Pozdrawiam serdecznie panią Edytę, która otrzymała ode mnie jedyny w swoim rodzaju autograf :), ale o tym sza.

20 sie 2017

Krakowskie spotkanie przy książkach

W tym roku już po raz 21. Kraków zaprasza nas na jesienne spotkanie z książkami. Dlaczego dziś o tym piszę? Ponieważ za oknem chlupie, szeleści i szumi deszczowa zapowiedź jesieni - mojej ulubionej pory roku. I pierwsze co przychodzi mi do głowy w taką cudnie deszczową niedzielę, to ciekawa lektura, pachnąca zielona herbata i przysłowiowy święty spokój :)

Spokoju jednak na pewno nie będzie na Targach Książki. I bardzo dobrze. Zwyczajowo napływają tam tłumy chętnych do unurzania się po pachy w atmosferze książkowego pikniku. To rzeczywiście niezwykłe przeżycie, więc jeśli jeszcze nigdy wcześniej nie dotarliście do Krakowa w tym czasie, spróbujcie, bo warto.

 Nie mogłam tam być z Wami w zeszłym roku, jednak, mam nadzieję, uda się tej jesieni.
Już dziś zapraszam Was na stoisko wydawnictwa Nasza Księgarnia, jak zwykle nietypowo - tym razem w czwartek 26 października na godzinę 12.

 Choć do października jeszcze sporo czasu, organizatorzy już teraz zachęcają do skorzystania z udogodnień, które przygotowali dla przybywających każdego roku tłumów. Na chętnych czekają też konkursy z nagrodami:
Może uda się Wam coś wygrać? Życzę szczęścia:)




5 sie 2017

Spowodowałam wstrząsy :)?


Upalny wieczór za oknem, księżyc w pełni na ciemnym niebie, w laptopie czeka kolejna bohaterka - wciąż za bardzo niedokończona...

Wszystko można zrzucić na upał :), nawet skróty myślowe.

A na blogu, spragnionym kolejnego postu, odrobina recenzenckiego deszczyku - ożywczego, dającego nadzieję na plon:





DZIĘKUJĘ

W niektórych księgarniach pnie się na liście:


















26 lip 2017

I doczekałam się :)


Doczekałam się i ja :)
Moja Patronka - święta Anna - zsyła mi dziś same przyjemne niespodzianki, między innymi nadeszły wreszcie egzemplarze autorskie "Francuskiego klejnotu".
Zapach druku i dotyk nowiutkiego papieru książki jest dla pisarza jak zdmuchiwanie świeczek na wielgachnym torcie:). Sama przyjemność.

A wisienką na tym torcie są docierające do mnie komentarze pierwszych czytelniczek oraz znajomych księgarzy.

Dlatego dziś z wielkim uśmiechem oficjalnie odpowiadam:
a) nie jest mi przykro, że z powodu porannego zaczytania niektórzy spóźnili się do pracy,
b) nie jest mi przykro, że na księgarskich półkach sieją spustoszenie i robią bałagan klienci szukający w pośpiechu  "Francuskiego klejnotu" w przerwie na lunch,
c) nie mogę przepraszać tych, którzy ziewają w pracy, bo zarwali noc nad moją powieścią.
Mogę za to podziękować.

Oby więcej takich powodów do "nieprzepraszania":) Może Wy także macie jakieś spostrzeżenia w tym temacie?

Dziękuję za wszystkie życzenia. Miłej lektury.

fot.A.Sz.


16 lip 2017

Kto czeka na Ewę?

Zapach świeżego druku jeszcze przede mną, ale dochodzą mnie głosy, że niektórzy szczęśliwcy już się na Ewę doczekali :)

Egzemplarze recenzenckie "Francuskiego klejnotu" rozchodzą się w świat, a i w Empiku, jak widzę, można już oczekiwać na dostawę, choć oficjalna premiera dopiero w środę. Machina promocji ruszyła.

http://nk.com.pl/francuski-klejnot/2455/ksiazka.html

Przy okazji premiery księgarnie oferują teraz różne zniżki, dlatego szukajcie proszę wytrwale, by znaleźć najlepszą ofertę dla siebie.

Wśród wakacyjnych wojaży i urlopowego odpoczynku, życzę Wam, Drodzy Czytelnicy, przyjemnej lektury - Ewa, jej synek Jaś, chrześnica Kalina, Aleksander, pani Jadzia i inni zapraszają Was serdecznie na Podhale Niżne, gdzie kilka zagmatwanych tajemnic stanie na drodze bohaterów.

AKTUALIZACJA:
Pierwsza recenzja "Francuskiego klejnotu" w sieci: http://mediumsweetbooks.blogspot.com/2017/07/anna-j-szepielak-francuski-klejnot.html


5 cze 2017

Lipcowa premiera "Francuskiego klejnotu"

Nadeszła dziś dopracowana okładka drugiej części prowansalskiego cyklu, więc umieszczam ją, jak obiecałam. Mam już także informację o dacie premiery: 19 lipca 2017 roku :)


Nasza Księgarnia

Jak widać, tym razem akcja toczy się w naszych rodzimych stronach, ale francusko-polskich tajemnic i historycznego zagmatwania nie zabraknie.
Przypomnę tylko, drogie Czytelniczki, że tego cyklu nie da się czytać w dowolnej kolejności. Kto nie chce zagubić się wśrod sekretów, fałszywych śladów, domysłów i aluzji historycznych, powinien raz jeszcze sięgnąć po pierwszą część, czyli po "Francuskie zlecenie", które jest teraz dostępne także w formie audiobooka
Los nieźle namieszał w historii rodzin Ewy i Konstancji, ale czy komukolwiek uda się z tego gąszczu wyłonić prostą ścieżkę - tego nie zdradzę :) Jak to w świecie Ewy bywa - nieporozumień nie zabraknie. Zadba o to także jej charakterna chrześnica Kalina i Aleksander. Pamiętacie Aleksandra?